Łapy psa: budowa, objawy bólu i jak o nie dbać
Poznaj budowę łapy psa, funkcje opuszek i objawy, które powinny cię zaniepokoić. Sprawdź, jak dbać o łapy pupila na co dzień i kiedy iść do weterynarza.
Autor: Piotr ZapolskiOpublikowano 8 minut czytania

Spis treści
Jak zbudowana jest łapa psa i za co odpowiadają opuszki?
Łapa psa to nie tylko podpora, ale narzędzie, które jednocześnie chłodzi organizm, amortyzuje skoki i czyta podłoże. Psy chodzą na palcach, dlatego nazywa się je palcochodami, co pozwala im osiągać większe prędkości niż człowiek.
Budowa łapy różni się między przodem a tyłem. Przednia łapa ma pięć palców, z których pierwszy jest skrócony, a trzeci i czwarty najdłuższe. Tylna ma cztery palce, więc jest nieco mniejsza od przedniej. Przekłada się to na rozkład opuszek: na przedniej łapie jest pięć opuszek palcowych, jedna śródręczna i jedna nadgarstkowa; na tylnej cztery palcowe, jedna śródstopowa i jedna nadgarstkowa.
Funkcje łapy opierają się głównie na opuszkach. Zbudowane z grubej warstwy tkanki podskórnej, tłuszczu i mięśni chronią łapy podczas chodzenia po nierównym terenie. Działają jak amortyzatory przy skakaniu i zabezpieczają kości oraz stawy przed urazami.
Opuszki łap odpowiadają też za oddawanie ciepła, bo pies poci się między innymi przez nie, co chroni go przed przegrzaniem. Do tego w łapach siedzą małe gruczoły zapachowe, którymi pies znaczy terytorium.
Pamiętaj, że funkcje łapy zależą od trybu życia. U psów spędzających większość czasu w mieszkaniu warstwa rogowa opuszek bywa cieńsza, a łapy słabsze i bardziej podatne na podrażnienia.
U małego psa, na przykład maltańczyka czy shih tzu, sierść między opuszkami zbiera zimą kulki lodu, więc skracaj ją i czesz po spacerze. Pazury osadzone są w łożyskach otoczonych naczyniami krwionośnymi, dlatego zbyt krótkie obcięcie może wywołać silne krwawienie. Jeśli nie czujesz się pewnie z obcinaniem, poproś o to groomera.
Po czym poznać, że psa bolą łapy albo stawy?
Zacznij od tego, jak pies stoi i chodzi. Zdrowy pies przenosi ciężar równo na cztery łapy i chętnie wychodzi na spacer.
Kulawizna, nagły ból łapy albo trudność ze wstawaniem to sygnał problemu ortopedycznego. Nie czekaj, aż samo przejdzie, i umów psa na konsultację.
Przyjrzyj się opuszkom po spacerze. Czerwone lub starte, obrzęk, krwawienie albo sącząca się wydzielina ropna to wyraźne znaki, że coś się dzieje.
Zwróć uwagę na zachowanie psa. Nerwowe wylizywanie i gryzienie łap, niechęć do spacerów, niepewny chód, warczenie przy dotyku albo stukanie paznokciami o podłoże mówią wiele o stanie psich łap.
Zimą sól drogowa podrażnia skórę i prowadzi do mikropęknięć oraz pieczenia. Mróz u części psów wywołuje odmrożenia, a nadmierne lizanie łap po spacerze nasila podrażnienia i może skończyć się stanem zapalnym.
Odmrożenie ma własne objawy: blade lub sine opuszki, twarda skóra, ciemne zasinienia, pęcherze i ból przy dotyku. To sytuacja do wizyty u weterynarza, nie do domowych sposobów.
Pamiętaj, że zaniedbane opuszki szybciej łapią oparzenia, choćby latem na rozgrzanym asfalcie. Łapy psa żyjącego głównie w mieszkaniu bywają słabsze, bo warstwa rogowa jest cieńsza.
Jeśli pies kuleje po skoku, ogranicz ruch i zadzwoń do lecznicy. Po złamaniu łapy rekonwalescencja może trwać około 4-8 tygodni, a przez ten czas spacerujesz wyłącznie na smyczy.
Jak sól drogowa i mróz działają na łapy psa zimą?
Zimą łapy psa dostają od podłoża więcej niż latem. Niska temperatura, lód i zmrożony śnieg to jedno, ale dochodzi jeszcze sól drogowa, którą posypuje się chodniki i jezdnie.
Sól podrażnia i wysusza skórę opuszek, co prowadzi do pęknięć i bolesnych ran. Długie przebywanie na mrozie również wysusza opuszki i prowadzi do pęknięć skóry.
Zostawiona do wyschnięcia sól to główna przyczyna zapaleń i bolesnych ran. Dlatego po każdym zimowym spacerze umyj łapy letnią wodą, osusz je i rozczesz futro między palcami, jeśli pies je ma.
U psów długowłosych sierść między opuszkami zbiera kulki lodu. Skracaj ją i czesz po spacerze, bo inaczej pies wraca do domu z twardymi grudkami między palcami.
Ochrona łap psa zimą nie wymaga wiele: mycie, suszenie i kontrola opuszek po spacerze. Jeśli pies liże łapy po powrocie, nasila podrażnienia i może doprowadzić do stanów zapalnych, więc przerwij to, zanim skóra zrobi się czerwona.
Zauważysz zaczerwienienie, popękaną skórę, łuszczenie opuszek albo niechęć do spacerów? To sygnał, że łapy psa zimą dostają za dużo. Inny obraz ma odmrożenie: blade lub sine opuszki, twarda skóra, ciemne zasinienia, pęcherze i ból przy dotyku. Wtedy idziesz do weterynarza, bez czekania, czy samo przejdzie.
Mały pies ma krótszą drogę do podłoża i mniej masy, więc przy tych samych warunkach zbiera z chodnika podobną dawkę soli jak większy. Zanim wyjdziesz na mróz, sprawdź, czy między palcami nie ma już wcześniejszych pęknięć.
Jak myć i pielęgnować łapy psa po zimowym spacerze?
Zimą sól drogowa zostaje na opuszkach i między palcami. Jeśli pies ją zliże, podrażnia skórę, a pozostawiona do wyschnięcia prowadzi do zapaleń i bolesnych ran. Dlatego po każdym spacerze umyj łapy psa letnią wodą.
Osusz i rozczesz Po myciu dokładnie osusz łapy, a jeśli pies ma dłuższą sierść między palcami, rozczesz ją. U psów długowłosych sierść między opuszkami zbiera kulki lodu, więc skracaj ją i czesz po każdym wyjściu. To najprostsza pielęgnacja łap, która naprawdę działa.
Zimowe zagrożenia Psie łapy zimą narażone są na niską temperaturę, kontakt z solą drogową i odmrożenia. Długie przebywanie na mrozie wysusza opuszki i prowadzi do pęknięć skóry. Sól drogowa dodatkowo podrażnia i wysusza skórę, co prowadzi do pęknięć i bolesnych ran. Dlatego zadbaj o łapy psa zaraz po powrocie do domu, zanim sól wyschnie.
Kiedy coś jest nie tak Po spacerze obejrzyj opuszki. Zaczerwienienie, popękana skóra, łuszczenie, nadmierne lizanie i niechęć do spacerów to sygnały podrażnienia. Czerwone lub starte opuszki, obrzęk, krwawienie albo sącząca się wydzielina ropna też wymagają uwagi. Odmrożenie rozpoznasz po bladości lub sinej barwie opuszek, twardości skóry, ciemnych zasinieniach, pęcherzach i bólu przy dotyku. Wtedy idź do weterynarza.
Nie przesadzaj z ochroną Nie każdy pies potrzebuje butów ochronnych. Zanim je kupisz, sprawdź, jak pies reaguje na sól i mróz, i obejrzyj opuszki po spacerze. Pielęgnacja psich łap to przede wszystkim mycie, suszenie i rozczesywanie, a nie dodatkowe akcesoria.
Kiedy przycinać pazury i sierść między opuszkami?
Pazury psa siedzą w łożyskach otoczonych naczyniami krwionośnymi. Zbyt krótkie obcięcie otwiera naczynie i kończy się silnym krwawieniem, dlatego przycinaj je po trochu i zostawiaj zapas. Jeśli pies stuka pazurami o podłogę podczas chodzenia, to sygnał, że są za długie. U małych ras żyjących w mieszkaniu pazury rzadko ścierają się same, więc przycinanie wraca co jakiś czas i lepiej robić to częściej, a mniej.
Sierść między opuszkami ma znaczenie głównie u psów długowłosych, a do takich należą shih tzu, maltańczyk czy york. Włosy między poduszkami zbierają kulki lodu zimą i zatrzymują sól, która podrażnia skórę. Skracaj je na tyle, żeby nie sięgały podłoża, i rozczesuj po każdym zimowym spacerze. To najprostszy element pielęgnacji łap, który robisz sam, bez groomera.
Zimą łapy narażone są na niską temperaturę, sól drogową i odmrożenia, a długie przebywanie na mrozie wysusza opuszki i prowadzi do pęknięć skóry. Po spacerze umyj łapy letnią wodą, osusz i rozczesz futro między palcami. Sól pozostawiona do wyschnięcia powoduje zapalenia i bolesne rany. Buty ochronne zakładaj, gdy pies długo chodzi po posypanych chodnikach, a nie na każdy krótki spacer.
Jeśli chcesz dbać o łapy psa rozsądnie, oglądaj je przy okazji każdego przycinania. Czerwone lub starte opuszki, obrzęk, krwawienie albo sącząca się wydzielina ropna to powód, żeby przerwać i pokazać łapę weterynarzowi. Pielęgnacja psich łap nie kończy się na samym cięciu: liczy się też to, po czym pies chodzi i czy nie liże łap nerwowo po powrocie do domu.
Co robić, gdy pies kuleje albo nie chce chodzić?
Kulawizna albo nagły ból łapy to sygnał, którego nie ignorujesz. Trudność ze wstawaniem i niechęć do spacerów to ten sam sygnał. Takie objawy mogą oznaczać problem ortopedyczny, a ten wymaga konsultacji, nie domowych sposobów.
Zanim zadzwonisz do lecznicy, zapisz, od kiedy pies kuleje i czy ból pojawił się nagle. Zwróć uwagę, czy łapy psa są obrzęknięte, zaczerwienione albo starte. Obejrzyj opuszki pod kątem krwawienia i sączącej się wydzieliny ropnej.
Inne sygnały, które łatwo przeoczyć: nerwowe wylizywanie i gryzienie łap, niepewny chód, warczenie przy dotyku. Pies może też stukać paznokciami o podłoże. Jeśli któryś z tych objawów utrzymuje się dłużej niż jeden dzień, nie czekaj.
Małe psy, na przykład pudle czy maltańczyki, ważą niewiele, więc każdy uraz łapy szybciej wpływa na to, jak się poruszają. Przy wyliczaniu dziennej porcji pamiętaj, że pies w bólu może jeść mniej albo odmawiać jedzenia. Nie zmieniaj wtedy karmy na siłę, tylko skonsultuj to z weterynarzem.
Do wizyty ogranicz ruch: krótkie wyjścia na smyczy zamiast swobodnego biegania. Zabierz ze sobą informację o tym, kiedy pies ostatni raz jadł i pił. To pomaga lekarzowi szybciej ocenić sytuację.
Najczęściej zadawane pytania
Czy sól drogowa jest groźna dla psa, który liże łapy po spacerze?
Nie, ilość soli, którą pies zlizuje z łap, jest znacznie mniejsza niż dawka szkodliwa. Żelazocyjanek potasowy z soli drogowej ma dawkę śmiertelną 3 g na kilogram masy ciała, czyli dla psa o masie 10 kg to 30 g, dużo więcej niż pies jest w stanie zebrać językiem po jednym spacerze. Problemem jest samo podrażnienie skóry: sól wysusza opuszki i prowadzi do pęknięć. Dlatego po powrocie umyj łapy letnią wodą, zamiast liczyć na to, że pies sobie poradzi.
Jak poznać, że pies ma odmrożone łapy?
Odmrożenie widać po bladości lub sinej barwie opuszek i twardości skóry, a w późniejszym etapie po ciemnych zasinieniach, pęcherzach i bólu przy dotyku. To nie jest stan, który obserwujesz w domu, tylko sygnał, żeby iść do weterynarza. Jeśli po zimowym spacerze łapy wyglądają inaczej niż zwykle, nie czekaj, aż objawy same miną.
Ile trwa leczenie złamanej łapy u psa?
Leczenie złamanej łapy u psa trwa zwykle około 4-8 tygodni. Przez cały ten czas ograniczasz psu ruch i spacerujesz wyłącznie na smyczy, a czasem potrzebna jest klatka kennelowa i kołnierz chroniący opatrunek przed lizaniem. Dokładny czas zależy od rodzaju złamania i metody leczenia, więc termin powrotu do normalnej aktywności ustalasz z weterynarzem prowadzącym.





